Wayne Gretzky – The Great One

Wayne Gretzky - hokeista uważany za jednego z najwybitniejszych w historii NHL. Zawodnik, który pobił wszelkie rekordy ligi i stał się legendą zarówno na taflach jak i poza nimi. Symbol Kanady, symbol hokeja na lodzie, światowa ikona sportu. Po prostu The Great One.
okładka magazynu The Hockey News, amazon.ca

Urodził się w Brantford w prowincji Ontario. Pierwszy raz stanął na łyżwach mając niecałe trzy lata. Jeździć uczył się pod okiem ojca, Waltera, na zaimprowizowanej ślizgawce za domem – rodzina w ramach zimowych zabaw i rozrywek regularnie grała w przydomowego hokeja. Mały Wayne bardzo szybko połknął bakcyla i nie rozstawał się z kijem. Jako sześciolatek grał już zarówno z jak i przeciwko dziesięciolatkom w lokalnych, dziecięcych ligach. Gdy sam dotarł tego wieku miał już na koncie rekordową ilość prawie 400 goli i 139 asyst zdobytych dla juniorskiej drużyny Brantfort Nadrofsky Steelers oraz zainteresowanie ze strony mediów. Jego niecodzienne umiejętności i ogromne serce do gry nie uszły uwadze trenerów zespołów młodzieżowych. Za ich namową rodzice Wayne’a, zdając sobie sprawę z tego z jak niesamowitym talentem mają do czynienia, wysłali czternastoletniego syna do Toronto, by rozwijał się pod kątem zawodowstwa. Gretzky dostał się wtedy do drużyny dwudziestolatków, Toronto Nationals, i otrzymał tytuł ligowego nowicjusza roku – w swoim pierwszym sezonie zdobył 60 punktów w 28 spotkaniach, rok później były to już 72 punkty w 32 meczach. W sezonie 1977/78 zagrał w drużynie Soo Greyhounds i to tam po raz pierwszy włożył koszulkę z numerem 99. Z początku chciał grać z dziewiątką na plecach, jak jego idol Gordie Howe, ale ta była już w drużynie zajęta, więc zdecydował się na 99. Gdy zakończył sportową karierę dwie dekady później, NHL oraz Team Canada zastrzegli ten numer. Nikt, w całej lidzie i kadrze, nie może od tego momentu grać z nim na koszulce – 99 należy już tylko do The Great One.

Fragment wystawy stałej Hockey Hall of Fame w Toronto poświęcony Wayne’owi Gretzky’emu. źródło: prywatne archiwum autorki

W 1977 był najmłodszym w historii hokeistą, który zagrał w turnieju o juniorski Puchar Świata. W tym czasie zdecydował się też na hokejowe zawodowstwo i w tej roli zadebiutował w amerykańskiej drużynie z World Hockey League, Indianapolis Racers. Chwilę później jego kontrakt został wykupiony przed Edmonton Oilers. Klub dokonał tym samym znaczącego wzmocnienia przed swoim pierwszym sezonem w NHL. Co ciekawe, taki obrót sprawy czyni z Gretzky’ego zawodnika, który nigdy nie był draftowany – wskoczył do NHL wraz ze swoim nowym klubem. Rok później zadebiutował w seniorskiej Team Canada, z którą zdobył w sumie brązowy medal Mistrzostw Świata oraz trzy złote medale Canada Cup. Najcenniejszy olimpijski krążek zdobył z narodową drużyną już po zakończeniu kariery zawodnika, jako jej dyrektor wykonawczy, w 2002 roku w Salt Lake City.

„Opowieści z tafli” czyli wspomnienia Wayne’a Gretzky’ego wydane na 100-lecie NHL. Kawał hokejowej historii. źródło: prywatne archiwum autorki

Media zastanawiały się jak Gretzky poradzi sobie w najlepszej lidze świata, gdzie gra się znacznie ostrzej niż w WHL, a Kanadyjczykowi daleko było do typowo hokejowej postury. Bez problemu przechodził testy wytrzymałościowe, ale nie był nigdy atletycznym sportowcem. Przy 180 centymetrach wzrostu i niewielu ponad 70 kilogramach wagi, był uważany za stosunkowo drobnego hokeistę. To, co sprawiło, że na taflach okazał się być zawodnikiem nie do zatrzymania to fakt, że z jednej strony miał niesamowity instynkt strzelecki, a z drugiej, mówiąc kolokwialnie, był fizycznie nie do zdarcia. Jego organizm regenerował się w niespotykanym tempie i, statystycznie, najwięcej bramek strzelał w trzeciej tercji, a najmniej w pierwszej (Swift, E. M.. Sports Illustrated (ed.). The Great One: The Complete Wayne Gretzky Collection. Toronto, Ontario, 2012, McClelland & Stewart, strona 71).

W Edmonton spędził 10 lat zdobywając z klubem cztery Puchary Stanleya – z pięciu, które Nafciarze zdobyli jak dotąd. Już w swoim pierwszym sezonie w NHL, Gretzky otrzymał nagrodę dla MVP sezonu, Hart Memorial Trophy. Zdobywał potem jeszcze siedem razy pod rząd a w sumie dziesięć razy. Każdego sezonu bił rekordy a w kolejnym je poprawiał. W 1984 roku otrzymał Order Kanady, najwyższe państwowe odznaczenie, za ogromny wkład w rozwój i popularyzację hokeja.

Siła popkultury na jednym zdjęciu. Michael Scott („The Office”) podszywa się pod Wayne’a Gretzky’ego 😉 źródło: pinterest.com

W 1988 roku, zaledwie godziny po tym jak wygrał z Oilers czwarty Puchar Stanleya, dowiedział się od swojego ojca, że szefostwo klubu szykuje się do odsprzedania go innej drużynie. W grę wchodziły Los Angeles, Detroit lub Vancouver. Powodem takiej decyzji były problemy finansowe Nafciarzy. Właściciel klubu, Peter Pocklington zdecydował się podratować budżet drużyny sprzedając swojego najlepszego zawodnika. Fakt, że taka decyzja zapadła kilka miesięcy wcześniej, ale Gretzky’emu niczego nie powiedziano wcześniej sprawił, że cała historia nabrała dość paskudnego i niesmacznego kolorytu. „99” wcale nie chciał opuszczać Edmonton, ale w końcu, po rozmowach z właścicielem LA Kings, zdecydował się przenieść do Kalifornii. Był to kontrowersyjny transfer, sportowe media podkreślały, że z żadnym zawodnikiem nie należy rozstawać się w takim stylu, a co dopiero z kimś, kto był jednym z głównych filarów i największą gwiazdą drużyny.
W nowym klubie Gretzky spędził osiem sezonów a jego obecność tam walnie przyczyniła się do popularyzacji hokeja w Los Angeles, gdzie sport ten nie był wcześniej wiodącą dyscypliną ani w mediach ani wśród kibiców. The Great One poprowadził Króli do pierwszych w jego historii ćwierćfinałów NHL, pokonując po drodze m.in. Edmonton Oilers. W 1990 roku agencja Associated Press nazwała Gretzky’ego Sportowcem Dekady.

Bilety na mecze LA Kings zaczęły rozchodzić się na pniu, na trybunach pojawiali się czołowi celebryci i politycy – wszyscy chcieli poznać Gretzky’ego i zobaczyć go w akcji. Jego przybycie do Los Angeles nie tylko ożywiło zainteresowanie hokejem w mieście, ale też w całej Kalifornii. To między innymi dzięki bardzo dobrym sportowym i komercyjnym wynikom, jakie Królowie osiągali z Kanadyjczykiem w składzie, hokej rozwinął się w Słonecznym Stanie na tyle mocno, że do NHL trafiły kolejne dwa pochodzące stamtąd kluby: Mighty Ducks z Anaheim oraz San Jose Sharks. W połowie lat 90, Gretzky pobił ligowy rekord Gordie’go Howe’a i pokonał barierę 800 bramek zdobytych w NHL. W 1994 roku LA Kings przejęli nowi właściciele, z którymi The Great One się nie dogadywał. Przełom lat 95 i 96 upłynął Królom pod znakiem finansowej niestabilności i ten sezon Gretzky dograł na wypożyczeniu w St. Louis Blues. Ostatnie trzy lata zawodowej kariery rozegrał jako zawodnik New York Rangers. W 1997 walnie przyczynił się do dotarcia swojej nowej drużyny do finału Konferencji Wschodniej, który jednak przegrali z Philadephia Flyers. W tym samym roku, na łamach kanadyjskiego magazynu „The Hockey News”, gremium pięćdziesięciu hokejowych ekspertów (emerytowanych i czynnych zawodników, dziennikarzy, trenerów oraz działaczy) wybrało Wayne’a Gretzky’ego najlepszym graczem NHL w historii ligi.

Swój ostatni zawodowy mecz przed kanadyjskimi kibicami rozegrał 15 kwietnia 1999 roku (remis 2-2 z Ottawa Senators). Po powrocie do Nowego Jorku ogłosił, że ostatni mecz Rangersów w sezonie będzie też jego pożegnaniem z zawodowym hokejem. The Great One zakończył karierę trzy dni później, w wieku 38 lat, 18 kwietnia 1999 roku po przegranym 2-1 meczu z Pittsburgh Penguins Chociaż spotkanie zostało rozegrane między dwiema amerykańskimi drużynami, na cześć Gretzky’ego, poza hymnem Stanów Zjednoczonych zagrano też „Oh Canadę”. Zaraz po zakończeniu kariery został zaproszony nie tylko do Hockey Hall of Fame, ale również do Galerii Sławy IIHF. Nigdy nie rozstał się z hokejem zupełnie. Przez kilka sezonów trenował klub NHL Phoenix Coyotes, jest też współwłaścicielem kilku klubów, m.in. Edmonton Oilers i Niagara IceDogs (liga OHL), często wypowiada się w roli eksperta i komentatora.

Sława i estyma jaką od samego początku kariery cieszył się Wayne Gretzky pozwoliła mu zaistnieć nie tylko na lodowych taflach ale wprowadziła hokej jako dyscyplinę do kultury popularnej na zupełnie nową skalę. Regularnie pojawiał się w wieczornych programach typu talk show, był też jednym z pierwszych celebrytów, którego ślub można było oglądać na żywo podczas transmisji w telewizji. Jest współautorem czterech książek – swoich autobiografii, biografii oraz pozycji o NHL. Ma własną linię odzieżową The Wayne Gretzky Collection sprzedawaną w kanadyjskich domach towarowych sieci The Bay. Jeszcze w czasie gry w Edmonton zrobił ze swojego nazwiska i numeru 99 znak towarowy reklamując całą masę produktów od napojów gazowanych po jeansy, elektronikę, pościel, płatki śniadaniowe, czy zakłady bukmacherskie co przyniosło mu fortunę jeszcze większą, niż ta, którą zarobił na taflach. Jest właścicielem wielu restauracji, ma własną markę win i whisky, jako  filantrop wspiera liczne organizacje charytatywne.

Dla wielu sportowy wzór do naśladowania, zawodnik, który stał się legendą nie tylko hokeja, ale sportu w ogóle. Jeden z symboli i znaków rozpoznawczych Kanady, człowiek-instytucja, bohater popkultury i masowej wyobraźni. The Great One. Po prostu.

kanadyjska whisky sygnowana numerem 99 i nazwiskiem Wayne’a Gretzky’ego, źródło: prywatne archiwum autorki

Tekst ukazał się również w serwisach Hokej.net oraz Onet.pl.

Dodaj komentarz